• Wpisów:284
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:02
  • Licznik odwiedzin:46 705 / 2578 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niewiedza jest najgorsza. Zabija mnie. Nie wiem, co teraz robisz, o czym myślisz. Najbardziej męczy mnie fakt, że nie wiem gdzie jesteś. Czy wszystko z Tobą w porządku? Jesteś bezpieczny? I wiesz, co jeszcze? Tęsknię za tym, że tak nie dawno, o tym wszystkim sam mnie informowałeś. Mało tego. W tych wszystkich obcych mi teraz miejscach, byliśmy razem, byłam tam z Tobą. Teraz z tego niepokoju i burzących spokój myśli, upadam na podłogę, tak głośno łkając ..

 

 
Sam w sobie poranek nie wydaje się być taki straszny. W końcu wstałam, otworzyłam oczy,a co najważniejsze uspokoiłam umysł od przelewu tych wszystkich złych myśli. Ale czy to ma jakieś znaczące znaczenie, czy jest w stanie zmienić cokolwiek, nadać temu dniu szczególny sens? Ja już wiem, że nie. Bo czy nie raz miałam chęci do zwyczajnego, niewymuszonego uśmiechu, albo zamiast Ciebie przywołania we wspomnieniach zupełnie innego człowieka? NO właśnie. Dlatego jeszcze i ten jeden dzień zostanę w łóżku w bezruchu. Śniąc koszmary i płacząc na zmianę. Spróbuję udusić każdą ze złych myśli, a wszystko co z Tobą związane, przekierować na inny tor, nie obejmujący mojego umysłu. Może się uda. Daję sobie ostatnią nadzieję. A jeżeli nie ... jeżeli nie, to trudno. Bycie samą w tym osamotnieniu już nie zrobi na mnie wrażenia. Chyba lepiej byłoby się pożegnać i odejść. Nie, bez pożegnania i żadnego słowa. Po cichu, dyskretnie. Może nikt nie zauważy.


 

 
Wewnątrz rozrywa mnie na kawałki. Dusza pęka. Serce krwawi, przestając bić, albo w sumie bije tak mocno, jednocześnie sprawiając,że go nie odczuwam. Burza emocji, tętniące krew żyły. Kurczę się i cierpię. Oddycham, ale płuca jakby ten oddech uniemożliwiają. Leci piosenka, głośno, wybawia z umysłu te najskrytsze wspomnienia, które właśnie ulegają sakralizacji. A zewnątrz? Zewnątrz jestem spokojna i opanowana. Tkwię w pozornie opanowanym bezruchu. A Ty, nawet nie domyślasz się, jak bardzo cierpię w tym konkretnym momencie.


 

 
Istniejemy. Tak owszem. Ale nie dla siebie. To juz inny czas i inna przestrzeń. Jest Nam daleko do bliskości serc.

 

 
Każdego smutnego wieczoru czekam na Ciebie w jakiejkolwiek postaci. Abyś przyszedł i mnie ocalił. I aby ten wieczór wcale nie był już taki smutny.

 

 
Zamykam się w tych czterech ścianach małego pokoju. Siadając, szczelnie zawinięta kocem z kubkiem mocnej, gorącej kawy, spoglądam w okno. Myślę o tym wszystkim, jak jest, co jest.. Szybko jednak dochodzę do wniosku, że moje życie wcale nie jest takim, jakiego w głębi serca pragnę. Nie mówię nikomu o żadnym moim problemie.. Każdy kolejny dzień upływa, zaczyna się i kończy. Myślę tylko o Tobie, a całą nadzieję pokładam w tym, że swoim sercem wybawisz mnie z tego uśpienia..
 

 
Spoglądasz w Jego oczy, usilnie starasz się znaleźć w nich coś, co tak dobrze znasz. Nie znajdujesz jednak nic... Następnie chwytasz za dłonie. Zimne i zobojętniałe, również nie mają nic wspólnego z tym, czego szukasz, co chcesz odbudować, mimo, że to nie Ty zawiniłaś. Jedyne, co Ci pozostało, to patrzeć na Jego nowy świat, który zmienił się na czele z samym Nim. Patrzeć na to blokujące Cię zło i szukać odpowiedzi na pytanie 'Dlaczego?' ..
 

 
Każdy wieczór i poranek jest taki sam. Każdy z nich nasuwa obrazy nigdy niespełnionej przyszłości. Każde takie zagubienie w myślach nie pomaga,ale osłabia i tak już resztki sił, na cały długi dzień. Jednak też, nie mogłabym zwyczajnie funkcjonować, gdyby nie te codzienne dawki śmiertelnego cierpienia. To jest mój rytuał. Samobójczy rytuał.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Cały ten długi czas otaczam się Twoją nieobecnością, brakiem rozmów, wspólnych chwil. Cały ten czas każdy kolejny oddech jest coraz trudniejszy, a noce mroźniejsze i uporczywie dłuższe. Jestem tutaj, Ty gdzieś tam daleko, może szczęśliwy, a może tak samo pochłonięty tęsknotą, że nie potrafisz już odnaleźć choć jednej chwili normalności w tym chorym istnieniu. Nie wiem już nic. Nadchodząca bez Ciebie wieczność, sprawiła, że nie jestem w stanie rozpoznać już nawet samej siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Czasami wydaje Ci się, ze jesteś silna, niezależna i dasz rade wybrnąć z melancholii, która pochłonęła Cię chyba już najmożliwiej. Czasami wydaje Ci się, że warto i że możesz, chcesz wziąć życie w swoje ręce i kierować nim sama. Czasami.. szkoda, że zapomniałaś i nie pomyślałaś, że do tego potrzebna jest Ci Jego obecność.. Mydlana bańka nagle pękła..?
 

 
Nie ma nic gorszego od wewnętrznej pustki. Kiedy wycisza ona wszystkie Twoje potrzeby, a Ty zamieniasz się w osobę bez ambicji, może nawet uczuć, z równie głęboko pustym spojrzeniem, odzwierciedlającym właśnie to, co czujesz. Nie czujesz już nic. Żyjesz każdym dniem aby żyć, aby dotrzeć do prawdopodobnych szczęśliwych chwil w Twoim życiu, które wg Twoich przekonań czekają gdzieś na Ciebie. Jednak ta otaczająca Cię nicość powoduje, że przestajesz wierzyć już w jakiekolwiek szczęście.. Jest źle. Bardzo źle. A żyć, jakoś żyć pomaga Ci wyłącznie nadzieja, że wszystko jeszcze ma szansę się odmienić.
 

 
Wszystko jest tylko kwestią czasu.. Każdy gest, każdy pocałunek, wszystkie powierzone tajemnice, obietnice i spełnianie najwspanialszych marzeń. Ale czas prowadzi też do utraty oddechu, bólu, ciężkich pożegnań.. odejść bliskich osób, gdzie czas nie zmienia już nic..






Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Przeszłość tak silnie potęguje więzione w sercu emocje. A czas sprawił, że nieobecność Twoich uczuć, jakby jeszcze bardziej się nasiliła. Ten chłód i oziębłość, gdy dogłębnie próbuje zajrzeć w Twoje oczy. Nie są już takie same, nie zawierają tego ognia miłości, o którym, tak stanowczo mnie zapewniałeś.. Ranisz mnie kłamstwem. Jednak nie wybaczę Ci, gdybyś pomyślał odejść..
  • awatar Jack Daniel's.♥: genialne : *
  • awatar leniwiec...: mam tak jak tu opisujesz po każdej kłótni.
  • awatar Gość: Super blog i meega wpis :D Jeśli możesz to skomentuj mój wpis - odwdzięcze się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
brak słów. brak uczuć. brak emocji. brak czegokolwiek, co mogłoby wiązać się z odrobiną szczęścia. Pustka, która pokonała mnie bezwzględnie i zawładnęła moim życiem. Znienawidzonym już życiem.
 

 
Nie dajemy rady sprostać tej trudnej rzeczywistości. Wzajemne zapewnienia o trwałej miłości na nic się zdały. Boimy się zawalczyć o własne szczęście, Nasze wspólne szczęście. Może nie zależy Nam na sobie wystarczająco..?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Błądzę szukając Ciebie. A raczej błądzę w poszukiwaniu Twojego sobowtóra, drugiego człowieka, w którym potrafiłabym odnaleźć każdą z Twoich zalet. Kocham Cię. Ale to nie jesteś już Ty. Nie jesteś tym samym człowiekiem, który tak o mnie dbał. Odeszłeś. A ja stoję w miejscu, sama. Czekam na Ciebie i odliczam każdy z kolejnych dni.
  • awatar . LatynoOska , ♥ xd .: Oj tak, strasznie się zmienił. Nie jest już MÓJ. ; C
  • awatar leniwiec...: ujj czasem ma się takie wrażenie gdy dojdzie do kłótni pomiędzy bliska ci osobą a tobą, wtedy zdajesz sobie sprawę jak obcy mozecie być dla siebie
  • awatar NIGGA.: piękne *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Tak, jestem gotowa na Miłość. Ale czy Ty jesteś w stanie ją poczuć ..?
 

 
Oglądajcie.
Polecam <3
 

 
Kiedy jesteś tak daleko ode mnie, tęsknie. tak bardzo tęsknie. ale wiem, że jednocześnie jesteś ze mną. że przeżywasz wszystko ze mną. ale kiedy pragnę Twojej bliskości.. nie możemy już nic z tym zrobić. Ciebie zwyczajnie nie ma..
 

 
Ostatni raz wypowiadam Twoje imię. Ostatni raz przypominam sobie i analizuję każde wspomnienie. Zostawiam to wszystko w tyle, daleko w przeszłości. Ty też tam zostajesz. Nie masz już możliwości utożsamiać się ze mną, z moim życiem. Chcę i powoli o Tobie zapominam.
 

 
Gdybym miała przy sobie broń.. wystarczyłaby jedna sekunda nienawiści, tej świadomej nienawiści, która tak dogłębnie ugruntowała we mnie cierpienie. W tej krótkiej sekundzie, momencie ukazującym w skrócie całe życie, zapadłaby ogromna cisza. Mimo odgłosu jaki wydałby pocisk kierujący się w skroń, mimo tego natłoku myśli, chaosu uczuć i pustkowia nadziei, jedyne co bym słyszała to głęboka cisza.. Raj. Bezczucie, brak możliwości rozpoznania jakichkolwiek emocji. Nic.. Już Cię nie ma. Już Cię nie kocham.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Rozkochaj Mnie w sobie. Po raz kolejny. Ostatecznie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Smutne jest, kiedy zdajesz sobie sprawę, że każdy z otaczających Cię ludzi, znalazł tą jedyną, niepowtarzalną miłość. Żyje życiem idealnym, pełnym szczęścia. A Ty masz ogromną nadzieję, że nastanie czas, kiedy i Ty otworzysz się przed kimś tak, jak przed nikim innym wcześniej. Jednak z każdym dniem to wygasa. Nie wierzysz już w żadną z tych bredni. To chore. Dlaczego każdy dzień jest taki męczący? Dlaczego ta pustka ma w sobie tyle cierpienia? Nie można inaczej, łatwiej? ... nic nie mów, nie odpowiadaj.
  • awatar independentlady: Masz rację. Codziennie dokładnie się tak czuję. Samotność wykańcza.
  • awatar Wariatka Ziemii♥: fajny wpis;) jeśli możesz zagłosuj na mojego ziemniaka w konkursie lays z góry dzieki ;* http://lays.pl/marzenia/pokaz/id/35367/
  • awatar Gość: Dobre pytanie, dlaczego? Nie mów, nie odpowiadaj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Naprawdę myślisz, że chciałam się od Ciebie uwolnić? Że z łatwością zostawiłam w przeszłości te wszystkie momenty, które tak bardzo Nas umacniały? Musiałam. Nie zostawiłeś mi żadnego wyboru.. Tak umiejętnie prześladowałeś moje emocje. Tak strasznie dbałeś żebym samodzielnie niszczyła moje serce.. Zostałeś więc sam, bez żadnych uczuć. Ja niestety nie mam tej swobody. Kocham Cię niezmiennie mocno i nic nie ma na to najmniejszego wpływu. Jednak mimo tej chorej samotności potrafię czasami wtopić się w tłum ludzi i prowadzić całkiem normalne życie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›